sobota, 22 lutego 2014

Rozdział 14

Paulina zamknęła drzwi i poszła do pokoju Kingi. Położyła torbę przy stoliku i zauważyła, że jej telefon wibruje. Spojrzała. Wyświetlił się nieznany numer.
- Znowu ?! - zdenerwowana nacisnęła czerwoną słuchawkę. Sygnał powtórzył się. Była już strasznie wkurzona. Odebrała.
- Słucham? - starała się opanować emocje.
Niestety nikt nie odpowiedział.
- Przestań do mnie wydzwaniać, jeżeli nie masz zamiaru ze mna rozmawiać. - warknęła Paulina i rozłączyła się. Do pokoju weszła Kinga.
- Dlaczego tak krzyczysz? Chyba nie rozmawiasz sama ze sobą? - zapytała
- Nie. Po prostu jakaś osoba wydzwania do mnie, a jak przed chwilą odebrałam, to nawet się nie odezwała.
- Uspokój się. Nic na to nie poradzisz. Jakieś dzieciaki robią sobie żarty. Tylko tyle - starała się uspokoić Pauline zwłaszcza, że ta była ostatnio trochę niespokojna.
Przez chwilę stały w milczeniu. Dopiero wibracje telefonu ją przerwały.
- No nie! - wrzasnęła Paulina.
- Spokojnie, ja odbiorę - powiedziała Kinga. Podeszła do telefonu i zaśmiała się.
- To twoja mama głuptasie. Weź odbierz. - rzuciła jej komórkę.
Paulina odetchnęła z ulgą i zaczęła rozmowę. Gdy skończyła usiadła na łóżku.
- Wiesz, nawet nie miałam okazji ci podziękować. Jesteś najlepszą przyjaciółką - spojrzała na Kingę. Ta wydawała się być wyraźnie zaskoczona.
- Nie udawaj. Dobrze wiesz, że chodzi mi o ten e-mail, który napisałaś do Kwiatka.
- Ach, o to ci chodzi. No cóż wiedziałam, że ci zależy no ale co z tego. Przecież mi nie odpisał.
- No bo odpisał na mój e-mail, tylko że nie zdążyłam go przeczytać przed koncertem - powiedziała Paulina.- Nie powiedziałam ci też czegoś.
Kinga wyraźnie się zaciekawiła i uniosła pytająco brew.
- Chodzi o to, że jak cię odprowadziłam do domu, wydarzyło się coś dziwnego. Otóż kiedy  przechodziłam przez ulicę jeden samochód gwałtownie zatrzymał się przede mną. Prawie by mnie potrącił ! Na szczęście nic mi się nie stało, a z auta  wysiadł starszy pan i  młody chłopak. Przepraszali mnie, a potem ten chłopak wziął mnie na chwilę na bok. Wtedy zobaczyłam, że to Dawid ! Zaczął ze mną rozmawiał, ale przerwała nam moja mama, gdyż zadzwoniła na telefon. Więc nie chciał mnie zatrzymywać i powiedział mi, żebym  sprawdziła pocztę.
- Ale przypadek.!!! To ci się poszczęściło. Też bym chciała spotkać np. Rihanne tak na ulicy... No ale co było w tej wiadomości, którą ci wysłał ? - Kinga była ciekawa, chciała dowiedzieć sie wszystkiego.
- No dobra, przeczytasz sobie, tylko włącz laptopa. - powiedziała Paulina.
Gdy Kinga je przeczytała nie mogła uwierzyć.
- Jak myślisz, co on może od ciebie chcieć ?
- No nie wiem, ale jutro sie dowiem. - odparła Paulina.
- Musisz się jakoś ładnie ubrać.
- Hehehe... I tak będę mieć na sobie kurtkę.
- A no tak... Ale cieszę się i fajnie, że to wszystko dzięki mnie !
- Dziękuje ci, jesteś jak prawdziwa siostra.- powiedziała Paulina  i monco przytuliła przyjaciółkę.
                                                                               
                                                                                 ***

Wstały dosyć wcześnie. Zjadły śniadanie i chwilę porozmawiały. Ustaliły w co ma się ubrać na spotkanie z Dawidem. Później Paulina spakowała swoje rzeczy, pożegnała się z Kingą i poszła do domu. Po drodze długo rozmyślała o wyczekiwanym spotkaniu. Włożyła ręce głęboko do kurtki. Temperatura wyraźnie spadła, ale zimno jej nie przeszkadzało. Była zbyt przejęta.

                                                                             ***

Rozdziałek już jest, ale przepraszamy, ża tak późno. Miło nam, że komentujecie no i oczywiście czytacie.  Postaramy się też, żeby rozdziały były dłuższe.  Jeżeli macie pytanka to piszcie w komentarzach albo na nasze e-maile. Życzymy wszystkim udanej niedzieli i do napisania kochani  <3                                                                                            

1 komentarz: