Paulina otworzyła oczy. Było wcześnie rano. Popatrzyła w bok. Kinga nadal spała. Wstała więc cichutko i poszła do łazienki. Wzięła szybki prysznic, uczesała się w wysoki kok i ubrała. Nadal była zmęczona, postanowiła więc, że wypije cappucino. Poszła do kuchni. Wcale nie zdziwił ją widok mamy, która codziennie tak wcześnie wstawała. Była ubrana w marynarkę i spodnie. Szykowała śniadanie.
-Już wstałaś? - zapytała ciepło mama.
-Nie mogłam już spać - odpowiedziała ziewając.
-Następnym razem idź wcześniej spać. Siedzisz do pierwszej w nocy, później śpisz tylko kilka godzin i rano wyglądasz jak zmora. - upomniała ją mama.
-Jest 6:00 rano, a ty już zaczynasz się kłócić! Nigdy nic ci nie pasuje! To nie moja wina, że musisz tak wcześnie wstawać, a później harować do wieczora. - wykrzyczała Paulina.
-Tak, moja panno nie będziemy rozmawiać.
Wyszła z kuchni, założyła płaszcz i pożegnała oschle córkę.
Paulina siadła przy stole. Mama zdążyła, zanim wyszła, przygotować śniadanie.Wzięła trochę sałatki na talerz i zaczęła powoli jeść. I tak nie miała co robić, bo do sklepu szły dopiero w południe.
***
Dziewczyny stały na przystanku autobusowym lekko zdyszane, bo biegły na autobus.
-No i odjechał, nie zdążyłyśmy - westchnęła Kinga.
-Następny będzie za 10 minut, poczekamy.
Siadły na ławce obok dwóch rozgadanych nastolatek. Paula wsłuchała się w ich rozmowę.
-Tak się cieszę! Już za tydzień idziemy na koncert Kwiatka - powiedziała ruda dziewczyna o piegowatym nosie.
-Jest cudowny, chciałabym go bliżej poznać. Jeśli przyjdziemy wcześniej pod klub, to może go spotkamy. Zrobię sobie z nim zdjęcie i zahipnotyzuję wzrokiem - rozmarzyła się szatynka o dużych niebieskich oczach. Była naprawdę ładna.
-Przy takich dziewczynach nie mam szans. - pomyślała Paula - Muszę naprawdę zaszaleć w tym sklepie. Kupię coś naprawdę ładnego!
-Paula, nasz autobus przyjechał wcześniej, chodź.
Obie wstały i weszły do środka. W takich miejscach, w sam szczyt, zawsze jest pełno ludzi. Tak było także teraz, ciasno, duszno. Paulina źle się poczuła, w końcu nigdy nie lubiła środków transportu miejskiego, w szczególności gdy były pełne, jak teraz. Na szczęście trasa nie była długa. Wysiadły przed ogromną galerią i udały się na zakupy.
***
Gdy były w przymierzalni, spotkały dobrą koleżankę -Wiktorię. z którą chodziły do podstawówki.
-Hejo? Co tu robicie? Widzę, że zaszalałyście, torby pełne ciuchów? - zaciekawiła się Wika.
-No tak, byłyśmy w paru sklepach. W końcu Paulina musi wyglądać świetnie, jak chce zwrócić uwagę Dawida - odpowiedziała uśmiechnięta Kinga. - Zostały do kupienia tylko kosmetyki.
-Mogę się do Was przyłączyć? - zapytała Wika.
-Pewnie, co trzy głowy to nie jedna - powiedziała Paula.
Kupiły spodnie, które Kinga przymierzała i poszły do drogerii. Wychodząc z niej miały o dwie torby więcej. Musiały kupić przecież jakieś perfumy, tusze do rzęs i kremy.
Gdy były na schodach, obok nich przebiegła grupa rozwrzeszczanych nastolatków. Paula odwróciła się i zobaczyła Kwiatkowskiego, który wszedł do sklepu z książkami...
***
Witajcie! Mamy już 6 rozdział! Chciałabym Wam polecić bloga: mrocznezakamarkiwyobrazni.blogspot.com/
Jest to powieść pt. Wyklęci. To romantyczna, fantastyczna opowieść o dwóch kompletnie odmiennych istotach, które zostają wplątane w morderstwo. Muszą rozwikłać zagadkę i poznać mroczną prawdę... Czy im się uda? On, Ona i mroczna tajemnica... Daj się wciągnąć w zabójczy trójkąt. Pozdrawiamy!
Jest to powieść pt. Wyklęci. To romantyczna, fantastyczna opowieść o dwóch kompletnie odmiennych istotach, które zostają wplątane w morderstwo. Muszą rozwikłać zagadkę i poznać mroczną prawdę... Czy im się uda? On, Ona i mroczna tajemnica... Daj się wciągnąć w zabójczy trójkąt. Pozdrawiamy!
Świetne! Uwielbiam wasze opowiadanie. ;)
OdpowiedzUsuń